00:00:28:WIELKA UCIECZKA
00:01:44:Na Podstawie Ksiki|PAULA BRICKHILLA
00:02:09:Ta opowie jest prawdziwa.
00:02:12:I chocia jej bohaterowie cz|w sobie cechy wielu prawdziwych osb,
00:02:15:ktre niekoniecznie znajdoway|si w tym samym miejscu,
00:02:18:a czas operacji zosta skrcony,
00:02:21:kady najdrobniejszy szczeg|tej ucieczki naprawd si wydarzy.
00:05:08:- Cakiem niele.|- Ktr wybierasz?
00:05:11:Nie, ta jest moja.
00:05:49:Jak daleko do drzew?
00:05:53:Ponad 60 metrw.
00:05:55:- Raczej 90.|- To bdzie dugi tunel.
00:05:59:Cavendish zmierzy to dokadnie.|Szkoda, e nie ma tu Szefa.
00:06:04:Mylisz, e uciek?
00:06:06:- Nie. Daby nam zna.|- Wic gestapo?
00:06:10:Albo nie yje.
00:06:27:Kapitan Ramsey?
00:06:29:Hauptfeldwebel Strachwitz.
00:06:32:- Prosz ze mn.|- Zadbam o paskie rzeczy.
00:06:50:Dzie dobry, kapitanie.
00:06:52:Jestem kapitan Posen,|adiutant pukownika Von Lugera.
00:06:57:Jako najstarszy stopniem|oficer brytyjski bdzie pan
00:07:01:przedstawicielem winiw.
00:07:03:Pukownik zapozna pana|z obowizujcymi zasadami.
00:07:09:Dzikuj.
00:07:28:Jestem pukownik Von Luger.|Prosz usi.
00:07:39:Kapitanie Ramsey.|W cigu ostatnich czterech lat
00:07:42:Rzesza angaowaa niesychane|iloci czasu, energii i sprztu
00:07:47:w tropienie uciekajcych winiw.
00:07:51:Mio, e jestemy tu tak lubiani.
00:07:54:Dla nas to nie jest temat do artw.
00:07:56:Z tego obozu nie bdzie ucieczek.
00:07:59:Obowizkiem kadego oficera|jest szuka okazji do ucieczki.
00:08:03:Jeli nie moe uciec,|powinien naprzykrza si wrogowi
00:08:08:i na ile to moliwe, angaowa|go w dziaania pozafrontowe.
00:08:12:Wiem.
00:08:15:Pascy ludzie s|w tym wyjtkowo sumienni.
00:08:18:Ashley-Pitt. Wzity do niewoli.|Ucieczka, zapany, ucieczka...
00:08:25:Archibald lves.
00:08:27:Jedenacie ucieczek. Jadc tu|prbowa wyskoczy z ciarwki.
00:08:32:William Dix, uczestniczy|w kopaniu jedenastu tuneli.
00:08:37:Porucznik Waliski-cztery ucieczki,|MacDonald-dziewi,
00:08:40:Hendley-pi, Haynes-cztery.|To bardzo duga lista.
00:08:47:Jest tu taki, ktry ucieka|siedemnacie razy, to szalestwo.
00:08:52:Racja.
00:08:54:Ale koniec z tym!
00:08:55:Spodziewa si pan,|e zaniedbaj swoje obowizki?
00:09:04:Jestecie tu wanie dlatego,|e si tego nie spodziewamy.
00:09:09:To nowy obz.
00:09:12:Zbudowany specjalnie|dla paskich ludzi.
00:09:15:Wykorzystalimy przy|tym ca zdobyt wiedz.
00:09:19:A ja nie jestem zwykym komendantem,
00:09:24:tylko oficerem specjalnie|wybranym przez
00:09:27:Naczelne Dowdztwo Luftwaffe.
00:09:31:W ten sposb wszystkie|zgnie jaja mamy w jednym koszu.
00:09:35:Zamierzamy go dobrze pilnowa.
00:09:39:Sprytnie.
00:09:44:Nie odbieramy wam|normalnych przywilejw.
00:09:47:Sport... biblioteka... wietlica.
00:09:52:Dostaniecie te|narzdzia ogrodnicze.
00:09:56:Ufamy, e nie posu|wam do niczego innego.
00:09:59:Oddajcie si tym dziaaniom
00:10:01:i porzucie nadziej na ucieczk.
00:10:05:Z wasz pomoc|przeczekamy tu spokojnie
00:10:11:ca wojn.
00:10:30:- Co tu robisz?|- Kradn.
00:10:34:- Za kradzie - Karcer.|- artowaem.
00:10:37:- Jeste Amerykaninem.|- A ty Niemcem.
00:10:39:Oczywicie. Co tu robisz?
00:10:43:Pomagasz waszemu wrogowi - Anglii?
00:10:44:- O czym ty mwisz?|- W 181 2 spalili wasz stolic.
00:10:49:- To propaganda.|- Historia.
00:10:51:Sam czytaem.
00:10:53:Zjedaj std,|bo pjdziesz do karceru.
00:10:56:Ale nie.
00:11:05:Widziae karcer?
00:11:08:- Wielki jak stodoa.|- Spodziewaj si sporego ruchu.
00:11:12:Pamitasz tych dwch,|co byli z nami w starym obozie?
00:11:16:Nie widz ich. Mylisz, e zostali?
00:11:18:Pewnie tak.
00:11:20:- Jak oni si nazywali? Jackson i...|- Dexter.
00:11:24:Wanie. Rozejrz si za znajomymi.
00:11:52:Co to za jedni?
00:11:54:Rosyjscy onierze.
00:11:57:- Trzymaj ich tutaj?|- Nie. Wanie ich wywo.
00:12:03:Masz papierosa?
00:12:24:Moglibycie zorganizowa|mae przedstawienie dla szkopw?
00:12:27:Jasne. Co chcesz...|Uciekamy wszyscy?
00:12:29:- ,, Szalony wizie''?|- ,, Kuksace''?
00:12:32:,, Kuksace'' bd dobre.
00:12:37:- Co robisz z moj kurtk?!|- Ona jest moja!
00:12:40:Nie popychaj mnie,|cholerny Kanadyjczyku.
00:12:43:Ty australijski sukinsynu.
00:13:13:Przestacie!
00:13:16:To tylko drobna sprzeczka|starych przyjaci.
00:13:19:- adnych bjek.|- Dobrze.
00:13:22:Do barakw!
00:13:24:Ty te!
00:13:27:Jazda! Do barakw!
00:14:05:Oprcz nas jest tu tylko|jeden Amerykanin. Jaki Hendley.
00:14:10:Wymylie co?
00:14:13:Widzisz, jak rozmiecili wieyczki?
00:14:16:Tam jest martwe pole.
00:14:19:Gdyby stan przy drutach,|aden ze stranikw by ci nie widzia.
00:14:25:- Zwariowae.|- Tak mylisz? Sprawdzimy to.
00:14:45:Nastpny krok jest trudniejszy.
00:14:47:- Chyba po ni nie pjdziesz.|- Zaczekam, a si odwrc.
00:14:54:Przejd si.
00:15:36:- Znasz rosyjski?|- Jedno zdanie.
00:15:39:Naucz mnie.
00:15:48:- Co to znaczy?|- Kocham ci.
00:15:51:- A po co mi to?|- Nie miaem zamiaru go uywa.
00:16:12:Sta!
00:16:20:Wystp!
00:16:24:To twj kolega?
00:16:27:A kto powiadczy za pana,|poruczniku Waliski?
00:16:30:Wystp, Sedgwick.
00:17:08:Chwileczk!
00:17:13:- Nazwisko?|- Ives.
00:17:19:A tak, Archibald lves, Szkot.|Zdjcie nie oddaje caego uroku.
00:17:25:Chciabym obejrze paskie|w podobnych okolicznociach.
00:17:52:Nie poniesiecie konsekwencji|swoich czynw.
00:17:54:To wasz pierwszy dzie tutaj|i ju do byo gupoty...
00:17:59:waszej i naszej.
00:18:19:Wracaj!
00:18:22:Nie strzela!
00:18:28:Za przejcie za drut grozi mier!
00:18:31:- Ktry drut?|- Ten.
00:18:35:Drut bezpieczestwa.|Nie wolno go przekracza.
00:18:38:Wpada mi tu pika.|Jak miaem j odzyska?
00:18:41:Powiniene poprosi o pozwolenie.
00:18:45:Bior pik!
00:18:47:Skocz te wygupy... natychmiast!
00:18:58:- Co pan robi za tym drutem?|- Jak ju mwiem Maxowi...
00:19:14:- Co pan robi za tym drutem?|- Jak mwiem Maxowi...
00:19:18:Prbowaem poprzecina druty i uciec.
00:19:28:Zna pan niemiecki?
00:19:35:Miaem przyjemno pozna|wielu brytyjskich oficerw.
00:19:40:wietnie si rozumielimy.
00:19:49:Teraz spotkaem pierwszego|Amerykanina. Hilts, prawda?
00:19:52:Kapitan Hilts.
00:19:54:- Siedemnacie ucieczek.|- Osiemnacie.
00:19:56:Czowiek od tuneli.
00:19:58:Pilot.
00:19:59:W amerykaskiej armii mwi si|na was,, ostrzy'' piloci.
00:20:03:Niestety zosta pan zestrzelony.
00:20:06:Co obu nas uziemio|do koca tej wojny.
00:20:08:Prosz mwi za siebie, pukowniku.
00:20:14:Ma pan inne plany?
00:20:16:Nie widziaem jeszcze Berlina|i chciabym to nadrobi.
00:20:21:Czy wszystkim amerykaskim|oficerom brakuje manier?
00:20:24:Dziewidziesiciu dziewiciu procentom.
00:20:27:Wic pomog panu to nadrobi.
00:20:31:- 10 dni izolatki, Hilts.|- Kapitanie Hilts.
00:20:34:20 dni.
00:20:39:Wci pan tu bdzie, kiedy wyjd.
00:20:42:Do karceru!
00:20:52:- Nazwisko?|- Ives.
00:20:54:Oficer si powietrznych.
00:20:56:Karcer, dwadziecia dni.
00:21:01:- Do karceru, lves.|- Z przyjemnoci.
00:22:38:Hilts?
00:22:41:Co robisz w Stanach,|grasz w baseball?
00:22:43:Studiowaem.
00:22:47:Suchaj, lves.|Ile razy uciekae?
00:22:51:Cztery razy gr, siedem doem.
00:22:54:Lubisz tunele?
00:22:56:Jasne.
00:23:00:Ile masz wzrostu?
00:23:02:Metr szedziesit... a co?
00:23:05:Byem ciekaw.
00:23:08:Co robie w college''u...|studiowae wychowanie fizyczne?
00:23:11:Chemi. I jedziem|na dwch kkach.
00:23:15:Na rowerze?
00:23:17:Na motorze.
00:23:19:Wiesz, wycigi organizowane|podczas rnych festynw.
00:23:22:Zbieraem na czesne.
00:23:23:Ja te si cigaem.
00:23:25:- W Szkocji.|- Na motorze?
00:23:28:Na koniu. Jestem dokejem.
00:23:44:Jeste tam, Hilts?
00:23:49:Jestem.
00:23:51:- Macie w Stanach dokejw?|- Jasne.
00:23:56:To byy czasy.
00:23:57:Sobotnie noce w miasteczkach|takich, jak Hamilton.
00:24:02:Musiaem si chowa przed sikorkami.
00:24:04:Sikorkami...
00:24:06:Dziewczynami, stary.
00:24:09:Macie je w Stanach?
00:24:13:Hilts, jeste tam?
00:24:18:Ives.
00:24:24:Kopae ju w takiej|gliniastej ziemi?
00:24:27:Tak.
00:24:29:Jak dugi tunel wykopiesz|przez 8 godzin?
00:24:32:Bd szed przez to|jak najostrzejsze wierto.
00:24:37:Problem w tym,|skd wzi drewno na umocnienia
00:24:40:i co zrobi z wykopan ziemi.
00:24:43:Nie ma sprawy. Zostaw to mnie.
00:24:46:Co zrobisz z t ziemi?
00:24:49:Jak mwicie w Szkocji na kreta?
00:24:52:Kret?
00:24:53:Wanie.
00:24:58:Co powiesz, marynarzu?
00:25:01:Pierwsze dwadziecia minut|byo bardzo interesujce.
00:25:03:Wyszlimy na gupkw.
00:25:06:S dla nas agodni,|bo to pierwszy dzie.
00:25:28:Nie zwracaj na niego uwagi.|Mog nie wiedzie, kim jest.
00:25:31:- Powiem ludziom.|- A ja staruszkowi.
00:25:45:Wizie przechodzi pod|paski nadzr, pukowniku.
00:25:59:Radz zastosowa wobec|niego zaostrzony rygor.
00:26:05:Zanotuj,, sugesti'' pana Kuhna.
00:26:08:Mamy powody przypuszcza,|e dowodzi wieloma prbami ucieczki.
00:26:15:Siedzia u was trzy miesice,|a macie tylko,, powody przypuszcza''?
00:26:22:Jeli jeszcze raz ucieknie,|porozmawiamy inaczej.
00:26:26:Piloci pozostaj pod nadzorem|Luftwaffe, a nie SS...
00:26:34:Czy gestapo.
00:26:37:W tej chwili, tak. Dlatego wanie,|na razie, oddajemy go panu.
00:26:43:Jeli Luftwaffe zawiedzie,|my zajmiemy si winiami.
00:26:48:My, niestety, nie jestemy|tak wyrozumiali.
00:26:59:Jeli ucieknie pan jeszcze raz|i zostanie zapany... zginie pan.
00:27:17:Herr Kuhn.
00:27:41:Zdejmijcie winiowi kajdanki.
00:28:00:Witaj, Roger.|Ciebie te tu przywieli.
00:28:02:- Jak to wizienie?|- Jest nowe.
00:28:08:Poszukamy ci ka.
00:28:27:Prosz!
00:28:30:Witaj, Roger.
00:28:33:Poo twoj torb w pokoju.
00:28:37:- Jak si masz?|- Dobrze, jak zwykle.
00:28:40:Chopcy przygotowali|ci powitanie. Ale to pniej.
00:28:43:Widziaem Williego i Waliskiego.
00:28:45:Starzy znajomi.
00:28:47:Kiedy was przywieli?
00:28:49:Dzisiaj. Nowy obz.|wietni stranicy. Elita.
00:28:54:Poznae ju komendanta?
00:28:57:Tak.
00:28:59:Czego chciao od ciebie|gestapo i SS?
00:29:02:Pytali, kto mi pomg|dotrze do granicy.
00:29:05:Cavendisha te tu przywieli?
00:29:07:- Nimmo i Sorren?|- Griffith, Haynes.
00:29:09:- Blythe?|- Tak.
00:29:12:Prawie caa organizacja X.
00:29:17:Wpakowali nas wszystkich tutaj.
00:29:19:Jak mwi Von Luger:
00:29:21:,, wszystkie zgnie|jaja w jednym koszu''.
00:29:24:Szalecy. A Tommy Bristol?
00:29:28:Nie ma go, ale jest|Amerykanin... Hendley.
00:29:32:Kombinator? Szantaysta?
00:29:34:Wedug MacDonalda, najlepszy.
00:29:36:Dobrze.
00:29:39:Ostatnia herbata do nastpnej|wizyty Czerwonego Krzya.
00:29:42:Wyudziem j od Sedgwicka.
00:29:49:Czy gestapo dao ci w ko?
00:29:52:Nie tak bardzo,|jak ja mam zamiar da im.
00:29:56:Nie moesz miesza w to|swoich osobistych porachunkw.
00:30:01:Tu chodzi o ycie wielu ludzi.
00:30:06:Moje uczucia nie maj nic do rzeczy.
00:30:10:Wyznaczye mi funkcj Szefa.
00:30:12:Moim obowizkiem jest naprzykrza|si wrogowi ze wszystkich si.
00:30:17:To wanie zamierzam.
00:30:20:Zrobi taki cyrk w tej ich|Trzeciej Rzeszy, e si nie pozbieraj.
00:30:28:Jak?
00:30:30:Wycigajc wicej ludzi|z tego,, idealnego'' obozu.
00:30:36:Nie dwu czy dwunastu,|ale stu, albo i trzystu.
00:30:40:Czy to moliwe?
00:30:41:Mamy do tego ludzi.
00:30:43:Szwaby zebray tu|wszystkich mistrzw ucieczki.
00:30:47:Mylae o kosztach?
00:30:52:Mylaem o wstydzie, jaki bym czu,|gdybymy pooyli uszy po sobie.
00:30:59:Chyba nie o to ci chodzi.
00:31:02:Pamitaj o jednym. Ten obz|to nie szczyt naszych marze.
00:31:08:Ale, pki co, jestemy|w rkach Luftwaffe.
00:31:11:A nie gestapo i SS.
00:31:15:Mwisz o Luftwaffe, a potem o SS|i gestapo. Dla mnie nie ma rnicy.
00:31:21:Walczymy przeciwko nim wszystkim.
00:31:25:S wrogami kadego,|kto kocha wolno.
00:31:29:Jeli wojsko nie popierao Hitlera,|dlaczego go nie obalili?
00:31:32:Masz racj, Roger.
00:31:34:Ja tylko przytaczam fakty.
00:31:41:Kiedy zwoujesz spotkanie?
00:31:52:Wieczorem.
00:32:07:Panowie, na pewno syszelicie|motto naszego komendanta:
00:32:10:,, Zapomnijcie o ucieczce|i przeczekajcie tu ca wojn.''
00:32:18:I tak bdzie.
00:32:21:Oddamy si sportom,|ogrodnictwu i kulturze.
00:32:27:Upimy ich czujno.
00:32:32:I bdziemy kopa.
00:32:36:Wiemy, e barak 104 i 105|s najbliej drzew.
00:32:41:Pierwszy tunel bdzie szed|od 105 pod Vorlagerem,
00:32:45:karcerem i drutami.
00:32:47:- Ale to ponad sto metrw!|- Zmierzye to, Dennis?
00:32:50:Na razie tylko z grubsza.|Sto dwa metry.
00:32:54:Zmierz dokadnie.
00:32:56:Willie, tym razem pjdziemy|dziesi metrw w gb.
00:32:59:Wtedy na pewno nas nie usysz.
00:33:02:Powiedziae:,, pierwszy tunel''?
00:33:07:Bd trzy.
00:33:10:Tom, Dick i Harry.|,, Tom'', ze 104 na wschd,
00:33:13:Dick z kuchni na pnoc,|a,, Harry'' rwnolegle do,, Toma'' ze 105.
00:33:20:Jeli Szwaby znajd jeden,|skoczymy pozostae.
00:33:23:Ilu ludzi ma uciec?
00:33:27:250.
00:33:30:adnych prodkw. Kady|dostanie Kennkart i dokumenty.
00:33:34:Griff, potrzebujemy ubra.
00:33:37:- Dla dwustu pidziesiciu?|- Gwnie cywilnych.
00:33:40:Tak, ale...
00:33:43:Dobrze, Roger.
00:33:45:Mac, mapy, koce, ywno,|kompasy dla pieszych i rozkad pocigw.
00:33:57:Przepraszam za spnienie.
00:33:59:Siadaj, Colin. Kopiemy tunel.
00:34:03:Wspaniale.
00:34:06:Willie, ty i Danny bdziecie kopa.
00:34:08:Danny, zajmiesz si|zamaskowaniem wej.
00:34:11:Sedgwick bdzie majstrem...|Griffith, jak mwiem, szycie...
00:34:14:Nimmo i Haynes, dywersja.|Mac zajmie si wywiadem.
00:34:19:Hendley, mio mi.|Bdziesz kombinatorem?
00:34:25:Dennis, mapy i pomiary.|Colin, to co zwykle.
00:34:30:Eric, masz pomys, jak|si pozby wydobytej ziemi?
00:34:32:Zrobimy to jak zwykle.
00:34:34:Nie przewidziaem trzech tuneli,|ale damy rad.
00:34:37:- Kto zadba o bezpieczestwo?|- Ty.
00:34:41:Twoi ludzie bd obserwowali|wszystkich szkopw w obozie.
00:34:48:Masz opracowa taki system|ostrzegania, ebymy wiedzieli
00:34:52:o kadym, kto zblia si|do ktrego z tuneli.
00:34:59:To na razie wszystko.
00:35:03:Szczegy obgadamy indywidualnie.
00:35:08:- To wszystko, prawda, Mac?|- Nie jestem pewien.
00:35:37:Cze, jestem Blythe.
00:35:42:Hendley.
00:35:47:- To na ptaki.|- Ja te troch polowaem.
00:35:51:Ja je obserwuj.
00:35:54:Mionik ptakw?
00:35:57:Zgadza si. Obserwuj je i rysuj.
00:36:03:W Stanach nie ma takich jak ja?
00:36:05:Jest kilku.
00:36:09:Herbaty?
00:36:11:Piem herbat tylko raz... w szpitalu.
00:36:15:Gdzie twoje rzeczy?
00:36:17:Tutaj.
00:36:19:Reszt zabrali mi|po ostatniej rewizji.
00:36:22:Szwabom nie podobay si|moje bardziej osobiste rzeczy.
00:36:29:Wanie.
00:36:31:Jeste kombinatorem?
00:36:33:Tak.
00:36:35:Potrzebny mi aparat.
00:36:38:- Jaki?|- Dobry.
00:36:41:Trzydzieci pi milimetrw,|z centraln migawk.
00:36:50:I film.
00:36:55:Potrzebny mi kilof. Duy i ciki.
00:36:57:- Jeden?|- Najlepiej dwa.
00:37:04:Ta herbata jest do niczego.
00:37:07:Parz te nieszczsne|licie dwudziesty raz.
00:37:11:Nie eby mi to bardzo przeszkadzao.
00:37:13:Herbata bez mleczka|to i tak barbarzystwo.
00:37:19:Zaatwi drewno.
00:37:43:Mwcie po angielsku.
00:38:10:Wspaniale!
00:38:24:Blythe, co ty tu robisz?
00:38:28:Byem w zespole interpretujcym|fotografie lotnicze.
00:38:32:Chciaem si przelecie.|I przez wasn gupot
00:38:37:daem si zestrzeli. Okropno.
00:38:41:Nie... pytaem, co robisz tutaj?
00:38:45:Faszuj dokumenty.
00:39:08:- Faszerze zajm wietlic. Sedgwick?|- W 1 10.
00:39:12:- Griffith.|- Chciabym pracowa w 109.
00:39:17:Dobrze.
00:39:19:Ja bd w 107, a Danny i Willie|zajm, na razie, 104.
00:39:22:Mac, chciabym, eby te tunele|powstay jak najszybciej.
00:39:27:Potrzebujemy desek|do umocnienia tuneli.
00:39:31:Mamy trzydzieci sze|pustych prycz.
00:39:33:Rozmontujemy pitnacie|i bdziemy przerzuca ludzi.
00:39:36:Reszt wemiemy|ze cian, jak zawsze.
00:39:39:Czy Hendley ju si tym zaj?
00:39:40:Nie. Na razie organizuje|kilof dla Danny''ego.
00:40:02:Co to ma znaczy?
00:40:06:Zakr wod! Zakrcie t wod!
00:41:01:W piecykach zawsze|bdzie si pali ogie.
00:41:06:- Szkopy nie bd ich przesuwa.|- wietnie.
00:41:09:Te kafelki si pokruszyy.|Potrzebujemy nowych.
00:41:12:W ani 1 1 3 s jakie.|Powinny pasowa.
00:41:24:To bdzie trudne, Danny.
00:41:28:Nie przy dobrej organizacji.
00:41:35:- Jestemy gotowi.|- Nie za may?
00:41:37:W sam raz.|Przez rodek fundamentu.
00:41:46:Powodzenia.
00:42:06:Dlaczego 1 7?
00:42:09:To siedemnasty tunel Danny''ego.
00:42:58:Dobre.
00:43:08:Bardzo dobre.
00:44:11:To nie paski barak.
00:44:13:Co pan tu robi?
00:44:15:Wycieram podog.
00:44:20:- A pan?|- To prysznic, chc si umy.
00:44:27:Pilnuj go. Jestem ochroniarzem.
00:44:30:Wyj.
00:44:34:I ciepo si ubra.|Moecie nie wrci do rana.
00:45:23:Nie zgadzam si.
00:45:26:Upilimy czujno Szwabw,|ale jeden taki numer
00:45:29:i caa robota na nic.
00:45:32:Ives. Siadaj.
00:45:36:Dowdca eskadry Bartlett,|kapitan Hilts i porucznik MacDonald.
00:45:42:Podobno organizujecie ucieczk.
00:45:45:Skd pan wie?
00:45:47:MacDonald. Jego zadanie|to wiedzie o wszystkim.
00:45:52:- Moe powinnimy to obgada.|- Nie potrzebujemy pomocy.
00:45:57:O kadej ucieczce powinien|wiedzie Bartlett.
00:46:03:Nie chcemy wam przeszkadza, ale...
00:46:07:Jak planujecie uciec?
00:46:10:Znalazem martwe|pole przy ogrodzeniu.
00:46:13:Tam wkopiemy si metr pod ziemi|rozrzucajc ziemi dookoa
00:46:17:i ruszymy na zewntrz.
00:46:19:Ives jest w tym dobry,|wic on pjdzie pierwszy.
00:46:22:Ziemi, ktr on zostawi,|ja przepchn za siebie.
00:46:25:Jak para kretw.
00:46:27:Przed witem bdziemy ju daleko.
00:46:41:Kiedy uciekacie?
00:46:43:- Kiedy uciekacie?|- Dzisiaj.
00:46:48:Nie wiem, czy to najlepszy dzie.
00:46:53:Jestem w niewoli prawie trzy lata
00:46:55:i zaczynam tu wariowa.|Dla mnie to ostatnia szansa.
00:47:00:Uda si, wiem to.
00:47:10:Powodzenia.
00:47:17:Jak bdziecie oddycha?
00:47:18:Mamy skadany metalowy prt,|ktrym bdziemy robi otwory.
00:47:30:Dlaczego na to nie wpadlimy?|To takie idiotycznie genialne!
00:47:35:Ale cignie nam na gow|wszystkich szkopw w obozie.
00:47:40:Nie sdz.|Moe jestemy za sprytni.
00:47:42:Jeli nie bdzie prb ucieczek,|na pewno si domyl, e kopiemy.
00:47:49:Oby im si udao.
00:47:50:Inaczej dugo nie wyjd z karceru.
00:48:37:- Dobry?|- Przeliczny.
00:48:46:- To ziemia z obozu.|- A to z tunelu.
00:48:55:Gdzie bymy jej nie wyrzucili,|natychmiast si zorientuj.
00:48:59:- Moe sprbowa pod barakami?|- Tam wanie bd jej szuka.
00:49:05:Moe po wysuszeniu bdzie janiejsza.
00:49:08:Nie wysuszymy|pidziesiciu ton ziemi.
00:49:10:Tak tylko myl.
00:49:11:Jeli ju musisz, myl do rzeczy.
00:49:16:Gdzie jest Ashley-Pitt?
00:49:19:Ziemia nie wyparuje, nie moemy|te jej zje, pozostaje kamufla.
00:49:26:Nic innego nie|przychodzi mi do gowy.
00:49:29:Od kiedy to wolno ci si spnia?
00:49:32:Chyba mam rozwizanie.
00:49:35:Chodzi o to, eby roznie|po obozie ziemi z tunelu.
00:49:39:To jasne.
00:49:41:Panowie pozwol...
00:49:56:Te torby trzeba wypeni|ziemi z tunelu.
00:50:00:Potem, trzymajc je w nogawkach,|wyj z baraku,
00:50:07:pocign w kieszeniach za sznurki
00:50:10:i po kopocie.
00:50:15:Nieze.
00:50:17:Trzeba tylko rozgarn ziemi nog.
00:50:20:Szkopy niczego nie zauwa.
00:50:23:- Genialne. Co ty na to?|- Sprbujemy jutro.
00:50:27:Ju to zrobiem.
00:50:48:- Prezent od Toma.|- Dzikuj.
00:50:59:adny ogrdek.
00:51:33:Dziarsko, panowie!
00:51:42:O to chodzi.
00:51:52:Nie przeszkadzajcie sobie.|To tylko rutynowa inspekcja.
00:52:11:Dzie dobry.
00:52:13:Przykro mi, e gleba|nie jest tu zbyt urodzajna.
00:52:17:Dajemy sobie rad.
00:52:28:Dziwi mnie wasz zapa, kapitanie.
00:52:32:- Ciesz si, ale i dziwi.|- Czemu?
00:52:36:Piloci to gentlemani,|a nie chopi rozmiowani w uprawie.
00:52:42:Anglicy zawsze lubili ogrodnictwo.
00:52:45:Hodowl kwiatw... czy nie?
00:52:49:Kwiatw nie da si je.
00:52:53:Racja.
00:53:12:Mam wraenie, e on|doskonale wie, co si wici.
00:53:15:- Moe i tak.|- Nie wydaje ci si?
00:53:18:Wkrtce si przekonamy.
00:53:31:Witaj, Bob.
00:53:37:Herbatniki, dwie paczki.
00:53:39:Kawa, dwie puszki.
00:53:41:Bovril, jeden soik.
00:53:44:Papierosy, sze paczek.
00:53:47:Dem od Sorensa.
00:53:48:Dem od Cavendisha.
00:53:51:I marmolada, ode mnie.
00:53:53:Duskie maso, od Von Lugera.|Odbiem je z dostawy.
00:53:59:Jeszcze holenderska czekolada.|Dwie tabliczki.
00:54:03:To musi ci wystarczy na apwki.
00:54:06:Najwaniejsze jest zdobycie|aktualnego zezwolenia na podr.
00:54:09:Faszerze nie maj pojcia,|jak ono wyglda.
00:54:12:Postaram si.
00:54:15:Oczywicie wszelkie inne dokumenty.
00:54:17:Wszystko, co ci wpadnie w rce.
00:54:19:Wykorzystaj to.
00:54:21:Powodzenia.
00:55:04:- Gdzie jest pompa powietrza?|- Kto cierpliwy, ten szczliwy.
00:55:08:Wiem, ale moemy kopa|tylko przy otwartych wazach.
00:55:16:- Skoczye?|- Oczywicie.
00:55:18:- Wic na co czekasz?|- Robi kanay wentylacyjne.
00:55:21:- Dugo jeszcze?|- Gra dwa dni.
00:55:25:- Dziaa?|- Oczywicie.
00:55:28:- Da nam do powietrza?|- Dwa razy wicej.
00:55:33:wietnie.
00:55:36:Jutro wieczorem ma by gotowa.
00:55:49:Masz ogie?
00:55:54:Dziki.
00:55:56:adnie dzi.
00:56:06:Przepraszam. Czstuj si.
00:56:11:Wypal po subie, dzikuj.
00:56:14:Prosz, na pewno masz kolegw.
00:56:18:- Pikny dzie.|- Tak, ale chyba bdzie pada.
00:56:22:Nie.
00:56:24:Gdy czerwone niebo rano,|eglarz min ma stroskan.
00:56:27:Gdy czerwone przy wieczorze,
00:56:28:eglarz w wietnym jest humorze.
00:56:31:Nie znaem tego.
00:56:33:- Nauczyem si bdc skautem.|- Bye skautem?
00:56:37:Ja te.
00:56:38:Miaem dziewitnacie sprawnoci.
00:56:40:Ja dwadziecia.
00:56:42:Zdobywaem dwudziest,|kiedy wcielili mnie do Hitlerjugend.
00:56:52:Mylisz, e po wojnie|zostaniesz w wojsku?
00:56:56:Nie nadaj si.
00:56:59:Moje zby.
00:57:02:Wosy stanyby ci dba,|gdybym zacz o nich opowiada.
00:57:06:Nasz dentysta, to rzenik.
00:57:09:Tylko nie powtarzaj tego nikomu.
00:57:13:- onierskie prawo narzeka.|- Moe u was.
00:57:17:Tutaj najmniejsza krytyka i...|na Front Wschodni.
00:57:22:Naprawd?
00:57:24:To straszne.
00:57:38:Moe pjdziemy|do mnie i pogadamy.
00:57:40:Lepiej nie.
00:57:42:Gdyby Strachwitz zobaczy...
00:57:46:Wanie miaem parzy kaw.
00:57:51:Prawdziw.
00:58:28:Marmolada... o rany.
00:58:30:Moja babcia cigle j przysya.
00:58:36:Czekolada!
00:58:38:We jedn.
00:58:47:Maso Von Lugera!
00:58:49:Je te we.
00:58:51:Musz i.
00:58:54:We je sobie.|Jestemy przyjacimi.
00:58:56:Chyba ju niedugo.|Musz to zgosi.
00:59:00:Nie rozumiem ci. Co zgosi?|e gawdzilimy w moim pokoju?
00:59:05:Musz i.
00:59:07:Masz. To dla ciebie.|Sam tego nie zjem.
00:59:11:Przepraszam.|Dobrze... niewane.
00:59:45:Na pewno pamitacie,|e to piew sowika szarego.
00:59:50:Teraz zajmijmy si t pani.|To jedna z dzierzb,
00:59:53:Lanius Lubicus, ptak rzenik.
00:59:55:Nadziewa ofiary na kolce krzeww.|Niezbyt sympatyczna panienka.
01:00:01:Przyjrzyjmy si ubarwieniu.|Czarny grzbiet,
01:00:04:od gowy a do ogona.|Czarny kuper.
01:00:08:Biaa rozlega plama|w okolicy oczu.
01:00:11:Wystpuje w okolicach|lekko zadrzewionych.
01:00:15:Przybory do rysowania|le na stole.
01:00:19:Wystpuje wrd|luno rosncych drzew
01:00:21:- W gajach oliwnych i ogrodach.|- Interesuje si pan ptakami?
01:00:25:Pan te mgby si czego nauczy.
01:00:28:Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
01:00:37:Jak widzicie, jest raczej krpa.
01:01:00:Zgoda na przekroczenie granicy.
01:01:02:A tu druga, ktra jest faszywa?
01:01:06:- Ta.|- Oczywicie.
01:01:09:Obie.
01:01:11:Nie zrobimy nic wicej|bez nowego pozwolenia na podr.
01:01:15:- Nie wiemy, jak wyglda.|- O tak.
01:01:19:Jeszcze wojskowa Kennkarta.
01:01:23:Ausweis!
01:01:25:Zgoda na pobyt|na terytorium Rzeszy!
01:01:27:Bilet do Odin i rozkad zaj|szkopw na cay przyszy tydzie.
01:01:33:Spisae si na medal.
01:01:36:- Uwaajcie na to.|- Skd je masz?
01:01:40:Poyczyem.
01:01:44:Bd musia przerabia|nasze mundury galowe.
01:01:50:Mog z nich zrobi jedno|i dwurzdowe marynarki.
01:01:55:Klapy... na nie mam|sporo pomysw.
01:02:00:Mog by dugie albo krtkie.|Nad tym wanie pracuj.
01:02:08:A co z guzikami?
01:02:12:Popatrz. T ju skoczyem.
01:02:21:A t ufarbowaem|granatowym atramentem.
01:02:25:Nieza.
01:02:28:O co chodzi?
01:02:30:Szkopy miayby niezy ubaw,|gdyby to si wydao.
01:02:32:To dziaka Sorrena.|Szukam te innych materiaw.
01:02:36:Koce, szczeglnie te w paski,|s doskonae
01:02:40:na kurtki.
01:02:43:Chopcy pracuj nad tym|w caym obozie.
01:02:46:Mundury polowe s|troch za krtkie.
01:02:49:Przerobimy je na co|w rodzaju strojw roboczych.
01:02:53:Powoczki.
01:02:57:Robi z nich cakiem|adne kamizelki.
01:03:01:Ufarbujesz je.
01:03:03:Oczywicie. Popatrz na to.
01:03:06:Wycierasz ten materia|a stanie si zupenie gadki
01:03:11:i farbujesz past do butw.
01:03:13:Sztruks od Hendleya.
01:03:16:Szkoda, e nie ma go wicej.
01:03:18:- A to skd?|- Hendley.
01:03:20:- Ale skd?|- Te chciaem wiedzie.
01:03:22:- Co powiedzia?|- ,, Nie pytaj.''
01:03:25:Poka ci paszcze.
01:03:57:Dzie dobry, Hilts.
01:04:01:Od razu powiem, e znowu uciekam.
01:04:04:- Kiedy?|- Sidmego lipca.
01:04:06:- Nw.|- Wanie.
01:04:08:- Ives idzie z tob?|- Jeli chce.
01:04:14:Wiesz, e jemu|zaczyna ju odbija.
01:04:17:Tak. Lepiej, eby ucieka tunelem.
01:04:32:Oczywicie jest moliwe,|e uda ci si uciec w pojedynk.
01:04:38:Ale w tym obozie|zorganizowaa si ju liczna grupa.
01:04:45:Rozumiem.
01:04:49:Co si wici tu koo mnie.|Czuj to, dowdco.
01:04:54:Mam na imi Roger.
01:04:56:Dobra, Roger.
01:04:57:Ty jeste... Virgil, prawda?
01:05:00:Hilts wystarczy.
01:05:05:Wracajc do ucieczki, Hilts,|mamy mapy... ale oglne.
01:05:12:Wiemy dokadnie, co zrobi,|eby wydosta si z Niemiec.
01:05:16:Nie wiemy...
01:05:19:Co jest piset metrw|za tymi drzewami.
01:05:22:Prbowalimy z kadym|szkopem w obozie.
01:05:25:Musimy zna lokalizacj|stacji kolejowej
01:05:29:i wiedzie, jak przebiegaj drogi.|Gdzie jest komenda policji.
01:05:33:W ktrych miejscach wojsko|blokuje drogi i najwaniejsze:
01:05:36:jak dotrze do stacji kolejowej.
01:05:42:Nie ma mowy.
01:05:45:Kiedy znajd si za drutami, nie|bd biega i rysowa mapy dla was.
01:05:48:Do rana prysn tak daleko,|e wicej o mnie nie usyszycie.
01:05:53:- Rozumiemy.|- Cakowicie.
01:05:59:Chciabym pomc, ale...
01:06:04:To ciekawe. Ilu jest chtnych?
01:06:08:- Dwustu pidziesiciu.|- Dwustu pidziesiciu?
01:06:16:Odbio wam.
01:06:19:Dwustu pidziesiciu goci|spacerujcych po drogach.
01:06:21:Tak po prostu.
01:06:22:Niektrzy tak, inni pojad kolej,|a reszta przez pola.
01:06:26:Maj dokumenty, ubrania,|mapy, kompasy i ywno.
01:06:31:Wszyscy w tym kraju|bd was szuka.
01:06:35:Kady, kto ma choby widy.
01:06:37:Zapi was i odel tu tak szybko,|e zakrci wam si w gowach.
01:06:44:W kadym razie dziki.
01:06:45:Moe pomc wam przy tunelu?
01:06:48:- Dziki.|- Jak w dym!
01:06:52:Zaraz!
01:06:54:Naprawd mylicie,|e uciekn std, zerkn, co i jak,
01:06:58:i dam si wpakowa do karceru|na kilka miesicy po to,
01:07:03:ebycie zdobyli te informacje?
01:07:07:Na moim stanowisku trzeba|prosi o rne dziwne rzeczy.
01:07:10:Damy ci pierwsze miejsce w tunelu.
01:07:12:- Odmwibym wasnej matce.|- Zgoda.
01:07:15:- To zupenie zrozumiae.|- Zgoda.
01:07:20:Dziki.
01:07:29:Szach.
01:07:36:Blythe to mj przyjaciel.
01:07:41:Co si stao?
01:07:43:Portfel, dokumenty, Kennkarta.|Zgubiem je.
01:07:49:Zgubi portfel. Wiesz, co bdzie,|jak to wyjdzie na jaw?
01:07:54:Front Wschodni.
01:07:59:Szukaem wszdzie.
01:08:03:Musia mi wypa tutaj.
01:08:06:- Nie.|- Tak.
01:08:09:Mwiem, e jestemy|przyjacimi. Znajdziemy go.
01:08:13:Dzikuj.
01:08:18:Nie teraz.
01:08:20:To byoby podejrzane, gdybymy|przetrzsali mj pokj o tej porze.
01:08:26:Znajd go. Chobym|mia rozebra cay barak.
01:08:37:- Dzikuj.|- Drobiazg.
01:08:39:Werner...
01:08:41:Mam ma prob.
01:08:43:Aparat.
01:08:47:Chcemy porobi sobie|zdjcia. Na pamitk.
01:08:51:Trzydzieci pi milimetrw
01:08:53:z centrowan migawk.
01:08:56:Centraln migawk.
01:09:01:Centraln migawk.
01:09:04:Poszukaj czego.
01:09:11:Zwariowany dzieciak ten Werner.
01:09:13:- Ale lubi go.|- Szach mat.
01:09:40:- Kiedy podczysz pomp?|- Jutro.
01:09:43:Spniasz si, Sedgwick.|Jak leci, Danny?
01:09:47:Niedobrze.
01:09:49:Dzi ju trzy razy...
01:10:07:Wszystko w porzdku?
01:10:09:Cignijcie!
01:10:38:Do niczego.|Musimy umocni tunel.
01:10:43:Dzi to ju czwarty raz.
01:10:46:Nigdy tego nie skoczymy.|Musimy mie wicej drewna.
01:10:51:To kupa desek.
01:10:53:- Skd je wzi?|- Co wymylimy. Musimy.
01:11:01:Niech Hendley si tym zajmie.|I nasz nowy pomocnik.
01:11:37:Jak idzie z krokwiami?
01:11:39:Wycigam co czwart.
01:11:46:Tak trzymaj.
01:12:31:Suchaj...
01:12:44:Niewane.
01:12:55:Od naszego przyjaciela Wernera.
01:12:58:Doskonay!
01:13:03:W sam raz dla nas.
01:13:08:To ludzie Ashley-Pitt''a.
01:13:10:Pyta, czy nie mgby|upchn czci ziemi na strychu.
01:14:19:,, Tom'' siga ju za|tamten stos drewna.
01:14:24:,, Harry'' jest oczywicie krtszy.
01:14:26:- Ile zostao do drzew?|- 1 5 metrw.
01:14:30:Nw wypada sidmego,|smego i dziewitego.
01:14:34:A w sierpniu dzie wczeniej.
01:14:41:Dzie dobry.
01:14:44:Znw to samo.|Dlaczego wykupuj ziemniaki?
01:14:49:Nie wiem, ale pracuj nad tym.
01:14:51:Hilts i Hendley co noc|zamykaj si w pokoju.
01:14:54:Czasami docza si Goff.
01:14:58:Zamkniemy,, Dicka'' i,, Harry''ego''.
01:15:01:I wszyscy wemiemy si za,, Toma'',|eby jak najszybciej skoczy.
01:17:33:W ty zwrot!
01:17:35:Naprzd marsz!
01:17:44:- Co si dzieje?|- wituj rewolucj.
01:17:48:Dzi 4 lipca.
01:17:59:Co to, u diaba?
01:18:06:Panowie. Zapraszamy|na darmowe trunki.
01:18:09:- May prezent od kolonii.|- Precz z Brytyjczykami!
01:18:13:- Kolejka za,, Toma''.|- I za powrt do domu.
01:18:17:Przyjmujemy.|mier buntownikom!
01:18:19:Precz z Brytyjczykami!
01:18:21:Panowie. W ty zwrot!|Za nami marsz!
01:19:03:Oto, co si stao|z ziemniakami.
01:19:06:Przerwijmy prac na jeden dzie.
01:19:08:Tak, powinnimy si troch odkrci.
01:19:11:Ju tylko cztery metry.|Napicie czu w caym obozie.
01:19:15:Wic jest za co wypi.
01:19:26:Prosz, nastpny.
01:19:26:Cze, Eric. Nie rozlej.
01:19:35:Uwaajcie, eby|nie kapno na ubrania.
01:19:39:- Przed porann herbat?|- Przecie to tonic.
01:19:44:Uwaajcie na ubrania.
01:19:47:Nie palcie zaraz po wypiciu.
01:20:07:Dobre i mocne.
01:20:11:Nastpny.
01:20:14:adnych podatkw bez naszej zgody!
01:20:17:Nastpny.
01:20:21:Bawcie si dobrze.
01:20:24:Wypijmy za,, Toma''.
01:20:34:W cigu trzech lat, siedmiu miesicy|i prawie dwch tygodni niewoli
01:20:38:nie piem niczego|tak osobliwego.
01:20:42:- Druzgocce.|- Cakiem dobre.
01:20:48:Za pozwoleniem, pjd po dokadk.|Zawoajcie lvesa.
01:21:13:Wiesz, co to jest?
01:21:16:Wiem, e to nie brandy Napoleon.
01:21:21:Jak panu smakuje?
01:21:26:- Za kolonie!|- Niepodlego!
01:21:35:Jak sobie radzicie bez nas?|Wiecie koniec z kocem?
01:21:40:Cakiem niele.
01:21:53:To jest dobre, Hilts.
01:21:58:Dzikuj.
01:22:28:Szkopy s w 105.
01:22:31:- Kto?|- Strachwitz.
01:22:36:Nie zwracajmy uwagi.
01:22:39:Inaczej od razu si poapie,|e co tam jest.
01:22:42:Za powrt do domu!
01:22:59:Robili to ju setki razy.
01:23:15:Ciesz si, e jeste|z nami, Prosiaczku.
01:23:23:Za kilka tygodni bdziesz|spacerowa po Argyle Street.
01:23:26:Za,, Toma''.
01:23:28:Wiesz, Sandy, naprawd|zaczynam w to wierzy.
01:23:31:I susznie. Ju prawie skoczylimy.
01:25:01:Boe, znaleli,, Toma''.
01:25:16:To tunel.
01:27:11:Jakie informacje s wam potrzebne?|Uciekam dzi w nocy.
01:27:18:Otwieramy,, Harry''ego''.
01:27:21:Kopiemy non stop.
01:28:55:Karcer!
01:29:03:Nie mylaem,|e tak szybko go zapi.
01:29:06:Nie zapali go.
01:29:21:Witaj w domu.
01:30:30:W porzdku?
01:30:34:Tak.
01:30:41:Dajcie kilka desek.
01:30:45:Mj Boe, Smith,|zapomniae o wronie.
01:30:48:Niemoliwe.
01:30:50:Tak.
01:30:53:- Cztery dni pracy zmarnowane.|- Przepraszam.
01:30:59:W porzdku, Smith.
01:31:02:Ju pno. Id do ka.|Ja posprztam.
01:31:08:Dobranoc.
01:31:49:Nic nie widz.
01:32:19:- Twj niemiecki jest wietny.|- Dziki, Mac. Staraem si...
01:32:23:Uwaaj, Haynes.
01:32:24:To najprostszy sposb,|eby zdemaskowa podejrzanego.
01:32:28:Zawsze po niemiecku.
01:33:05:Roger?
01:33:11:Nie, to ja.
01:33:15:- Jak ci si podoba mj strj?|- wietny.
01:33:25:- A co mylisz o moim?|- Doskonay.
01:33:55:Dokd idziesz? Zastrzel ci.
01:33:59:Przejd przez ogrodzenie.
01:34:04:Uciekniemy tunelem.|Jest prawie gotowy.
01:34:06:Zostaw mnie.
01:34:09:Nie wejd wicej do tunelu.|Przejd przez druty.
01:34:18:Uciekniemy, ale nie tak.|Uciekniemy tunelem.
01:34:24:Id teraz.
01:34:28:Jeli pjdziesz gr, zabij ci.
01:34:37:Przesta.
01:34:45:Od dziecka boj si|maych pokoi, szaf, jaski...
01:34:54:Przecie wykopae|siedemnacie tuneli.
01:34:57:Bo musz std uciec.|Ukrywam swj strach.
01:35:02:Ale jutro w nocy, w tunelu,|gdy bdzie tam tylu ludzi...
01:35:07:Boj si, e strac gow
01:35:10:i zaprzepaszcz szans|ucieczki dla wszystkich.
01:35:14:Pjd teraz.
01:35:22:Razem przejdziemy przez tunel.
01:35:26:Zajm si tob.|Nie odstpi ci na krok.
01:35:30:Dobrze.
01:35:40:Cze, Roger. Jak wygldamy?
01:35:48:Jest a tak le?
01:35:51:Chc, eby wiedzia,|e bez ciebie nie dalibymy rady.
01:35:57:Nie przesadzaj. Miaem wielu|dobrych pomocnikw.
01:36:02:O co chodzi?
01:36:04:Nie moesz i.
01:36:08:- Jak to?|- Nie pozwol na to.
01:36:09:Czemu?
01:36:10:Bo nie widzisz rki|przed wasn twarz.
01:36:13:Nie ujdziesz nawet|dziesiciu metrw.
01:36:16:To bzdura.
01:36:20:Nigdy nie syszaem|czego tak absurdalnego.
01:36:23:Mam wietny wzrok.
01:36:26:Widz nawet t szpilk.
01:36:30:Ktr szpilk?
01:36:44:A widzisz prg w drzwiach?
01:36:47:Oczywicie.
01:36:51:Po na nim t szpilk.
01:37:02:Usid.
01:37:07:To byo nieze.
01:37:10:Przykro mi, ale to dla ciebie|zbyt niebezpieczne.
01:37:15:Decyzja naley do Colina.
01:37:17:Nie.
01:37:19:Wszyscy wiemy, jak to bdzie.
01:37:22:W kadym razie wikszo.
01:37:25:Dla ciebie to akcja wojenna,|sabota na tyach wroga. I dobrze.
01:37:32:Ale kiedy znajdziemy si za drutami,
01:37:34:kiedy bd nas szuka po caych|Niemczech, twoja rola si koczy.
01:37:40:Wtedy kady robi to, co chce.
01:37:43:Mwisz o powrocie do domu,|do rodziny i dzieci?
01:37:46:Wanie.
01:37:47:Wydaje ci si,|e ja o tym nie myl?
01:37:53:Colin o tym myli, ja te.
01:37:58:Wierzymy, e nam si uda.
01:38:01:Colinowi nie. Stanowi wielkie|zagroenie dla caej operacji.
01:38:06:Chcesz pogada o zagroeniach?
01:38:09:Ty stanowisz najwiksze ryzyko.|Zna ci gestapo.
01:38:15:A nikt nie mwi, e masz zosta.
01:38:18:To prawda. Mylaem o gestapo.
01:38:25:Jeli pytasz mnie, jak daleko|moe si posun dowdca,
01:38:32:na ile powinien czu si Bogiem,
01:38:36:nie odpowiem ci.
01:38:39:Ale wiem,
01:38:41:e niewidomy to zbdne ryzyko|dla niego samego i dla caego planu.
01:38:45:Ryzyko, ktre trzeba wyeliminowa.
01:38:58:Colin da sobie rad,|jeli pjdzie ze mn.
01:39:09:Odpowiada ci to?
01:39:13:O, tak.
01:39:23:Dobrze.
01:39:25:Dam wam kolejne numery.
01:39:40:On ma cakowit racj.
01:39:45:Nie powinienem i.|Widz coraz gorzej.
01:39:51:To postpujca krtkowzroczno.
01:39:56:Z bliska widz dobrze.|Nadal mog pracowa.
01:40:03:Ale ciebie nie widz.
01:40:08:Co tam, damy sobie rad.|Masz herbat?
01:40:13:Oczywicie.
01:40:15:Napijmy si.
01:40:18:Wspaniale.
01:41:03:Cze, Hilts.
01:41:09:Kiedy?
01:41:11:Dzisiaj. Mylaem,|e ju ci nie wypuszcz.
01:41:14:Ja te. Do roboty.
01:41:16:- Bartlett czeka.|- Ju id.
01:42:27:Godzina?
01:42:30:Jeszcze osiem minut.
01:42:36:Wytrzymasz?
01:43:12:Smith, Faulds, trzecia z prawej.|Blythe, Hendley, trzecia z lewej.
01:43:48:Jest wiato.
01:43:51:Punktualnie.
01:44:02:Spjrz w tunel.
01:44:08:Jak Blackpool w sezonie.
01:44:13:Bye kiedy w Blackpool?
01:44:15:Tak...
01:44:18:Nie... Nie wiem.
01:44:25:Ju czas.
01:44:39:Bartlett, MacDonald, Ashley-Pitt.
01:44:45:Wszystko gra.
01:44:56:Jestemy gotowi.
01:45:11:Powodzenia.
01:45:43:Schodz do szybu.
01:45:45:Zaraz bd w tunelu.
01:45:56:Nie mog duej czeka,|musz wyj.
01:46:31:- O co chodzi, Danny?|- Musz wyj.
01:46:34:Roger!
01:46:36:Danny i ja|pjdziemy pniej.
01:46:38:O co chodzi?
01:46:41:Ten tunel jest mj. Wykopaem go.|Zasypao mnie wiele razy.
01:46:45:Pjd, kiedy bd chcia.
01:46:52:Wyprowad go, Willie.
01:47:08:Danny, co ci jest?
01:47:11:O co chodzi?
01:47:13:To nic takiego.|Pjdziemy pniej.
01:47:23:Ju dobrze.
01:47:26:Znajdziemy sobie|miejsce w kolejce.
01:47:30:No, Colin, teraz w d.
01:47:32:Usid. Wymacaj stop|pierwszy stopie.
01:47:36:I ruszaj.
01:47:53:Danny nie wytrzyma?
01:47:55:Willie go wyprowadzi.
01:48:10:Pochyl gow.
01:49:19:Brakuje nam szeciu metrw.
01:49:21:Jak to?
01:49:23:Od dziury do drzew|jest sze metrw.
01:49:25:Stranik chodzi midzy|nami i reflektorami.
01:49:28:- Jak to si stao?|- Czy to wane?
01:49:47:Cholera, Mac, staram si myle.
01:49:50:Moe przeoymy operacj.
01:49:52:Wszystkie dokumenty|s wystawione na dzisiaj.
01:49:59:Jest szansa.
01:50:01:Kiedy stranik jest|na skraju ogrodzenia,
01:50:03:mona si przemkn do drzew.|Bd wam dawa sygnay.
01:50:07:- A ci na wieyczkach?|- Zaryzykujmy.
01:50:10:Oni obserwuj raczej|obz, a nie las.
01:50:16:Mac, popro o dziesi|metrw liny.
01:50:19:Dajcie dziesi metrw liny.
01:50:29:- Co?|- Dziesi metrw liny.
01:50:31:- Do czego im lina?|- Skd mam wiedzie?
01:50:49:- Jak im idzie?|- Co jest chyba nie tak.
01:50:53:- Ruszyli ju?|- Raczej nie.
01:51:18:Ju tam jest.
01:51:27:Id pierwszy.
01:51:29:Ja pjd pniej.
01:51:42:- Do zobaczenia na Piccadilly.|- W barze Scotta.
01:51:58:- Dziki.|- Powodzenia.
01:52:25:Idziemy.
01:52:34:Danny, ludzie wchodz|ju do tunelu. Uciekaj.
01:52:40:Kiedy upada Warszawa,|ucieke do Anglii, bo jeste pilotem.
01:52:46:Przyjechae, bo chciae lata|i walczy z Niemcami.
01:52:50:Moemy std uciec.|I wrci do Anglii.
01:52:55:Ale jeli nie pjdziesz, wszystko,|co zrobie, pjdzie na marne.
01:53:28:Nastpny jest Blythe.
01:53:32:Usid, Colin.
01:53:41:Id, Sedgwick. Zastpi ci.
01:53:47:- Co to jest? Fortepian?|- Bardzo zabawne.
01:53:51:- Nie przeciniesz si.|- Poradz sobie.
01:53:56:- To Sedgwick wzi taki kufer?|- A ktby inny?
01:53:59:Lepiej mu bdzie|wrd jego kangurw.
01:54:08:Brakuje nam szeciu metrw.
01:54:11:Hilts jest na zewntrz.
01:54:14:Jak poczujesz szarpnicie, idziecie.
01:54:16:Ale trzymaj Colina przy ziemi.
01:54:19:- Powodzenia, Colin.|- Dziki, Mac.
01:54:30:Co to?
01:54:33:Nalot.
01:54:36:O nie. Szkopy wycz prd.
01:54:40:Chod, Colin. Uciekajmy,|pki jest ciemno.
01:55:00:To nalot. Wyczyli reflektory.
01:55:09:Szybko.
01:55:16:Willie, zawali si!
01:55:18:Wszystko w porzdku.|Wyczyli wiato.
01:55:22:Zapalcie lampki.
01:55:26:Trwa nalot. Wyczyli wiata.
01:55:30:Tunel jest w porzdku.
01:55:33:Patrz.
01:55:38:Szybciej!
01:55:40:W ciemnociach jestemy bezpieczni.
01:55:49:Co tam si dzieje?
01:55:51:Id.
01:55:55:Id sam.
01:56:04:- Co tam, Willie?|- Szedem z Dannym.
01:56:07:- Utkn?|- Nie.
01:56:09:Wic wycignij go.
01:56:35:Id.
01:56:43:Torba.
01:56:51:Wracam do liny.
01:57:36:Powinnimy i, inaczej|nie zdymy na aden pocig.
01:57:40:Musimy tylko przekaza|innym instrukcje.
01:57:45:Dogoni ci.
01:58:31:Szybciej.
01:58:51:Szybciej!
01:59:11:Nie strzela!
01:59:22:Wracamy!
01:59:46:Tam na grze strzelaj, jak cholera.
01:59:48:Strzelali do kadego,|kto wychodzi z tunelu?
01:59:52:Nie. Syszelibymy.
01:59:56:Cignijcie!
01:59:57:- Zaczekajcie na mnie!|- Jasne.
02:01:01:- Ilu?|- 76.
02:01:19:Rozej si!
02:02:16:Siedzi tu poowa tych,|ktrzy nie zdyli na swj pocig.
02:02:19:Ashley-Pitt, Roger, MacDonald,|Nimmo... spora grupka.
02:02:24:- Co robimy?|- Czekamy na pocig.
02:08:17:Kukuryku.
02:08:42:Francuz?
02:08:44:- Tak.|- Ja te.
02:09:00:Kukuryku.
02:09:34:W pocigu jest policja?
02:09:35:Tak. Gestapo te.|Bdziemy skaka.
02:09:44:- Powiem ci kiedy.|- Lepiej po prostu mnie popchnij.
02:10:07:- W porzdku?|- Tak. Podobao mi si.
02:10:13:Nie zwalnia?
02:10:15:Nie. Udao si.
02:11:10:Szwajcaria.
02:16:39:- Dokd jechae, Cavendish?|- Nie zdyem si zdecydowa.
02:16:44:- Jakie informacje miae zdoby?|- adnych.
02:16:48:Jakiego sabotau miae dokona?
02:16:51:Co zrobie z dokumentami?
02:16:55:- Z czym?|- Z podrobionymi dokumentami.
02:16:58:Nie udawaj gupiego.
02:17:02:Ja tylko uciekem|z obozu jenieckiego.
02:17:04:Pan zrobiby to samo|po trzech latach niewoli.
02:17:07:Uciekaem do domu.
02:17:08:Nie zobaczy pan ju ony i dzieci.
02:17:11:Co wam si pomylio.|Ja nie mam ony.
02:17:14:Nosi pan cywilne ubranie.|Jest pan szpiegiem.
02:17:19:Szpiegw si rozstrzeliwuje.
02:17:21:To mj mundur. Musiaem go|dopasowa po tym, jak schudem.
02:17:26:Ufarbowaem go, bo poplami si
02:17:29:podczas katastrofy samolotu.
02:17:41:- A insygnia poodpaday.|- Wanie.
02:17:46:Nastpny wizie.
02:17:51:To wszystko, Cavendish.
02:18:30:Pierwszy raz nie ciesz si,|e ci widz.
02:18:33:- Zapali ci?|- Dzi rano.
02:18:53:Stoi tu samolot,|ktry umiem pilotowa.
02:18:55:- A stranicy?|- To moe by problem.
02:20:05:Kiedy ci powiem,|zaczniesz krci korb.
02:20:08:Kiedy silnik zaskoczy,|nie ruszaj si z miejsca.
02:21:14:Nastpny przystanek Szwajcaria.
02:22:35:- Alpy.|- Wspaniale.
02:22:50:Nad tym acuchem i potem|jeszcze dwadziecia minut.
02:23:20:Co to, benzyna?
02:23:22:Nie wiem, moe pompa...|tracimy moc.
02:23:48:Id. Dogoni ci.
02:24:26:Nie strzela!
02:24:34:Przepraszam,|e wszystko popsuem.
02:24:37:Nie szkodzi.
02:24:40:Dzikuj, e mnie zabrae.
02:28:06:Telefon? Do mnie?
02:28:07:Tak, prosz podej.|Tu jest aparat.
02:28:59:- Anglik?|- Australijczyk.
02:29:03:- Prosz mwi po angielsku.|- wietnie.
02:29:08:Uciekem z obozu|jenieckiego w Niemczech.
02:29:12:Chc si dosta do Hiszpanii.|Rozumiecie?
02:29:16:Pomoecie mi?
02:29:21:- Pomoemy.|- wietnie.
02:30:06:Powodzenia.
02:30:07:Dzikuj.
02:32:39:Herr Bartlett?
02:32:48:wietnie zna pan niemiecki.
02:32:51:Francuski podobno te.
02:32:55:Rce do gry.
02:33:32:Pan Bartlett.
02:33:34:I pan MacDonald.
02:33:40:Znw si spotykamy.
02:33:42:Poaujecie, e sprawilicie|nam tyle kopotw.
02:34:01:- O co chodzi?|- Jestem zdumiony.
02:34:05:Spodziewaem si duszego|pobytu albo krtszej podry.
02:34:10:Przyznaj... troch mnie to niepokoi.
02:34:13:Mam nadziej, e nie zmarnowaem|ponad siedemdziesiciu ludzi.
02:34:17:Jestemy penoletni.|Mamy woln wol.
02:34:21:Bez ciebie nigdy nie|doszlibymy tak daleko.
02:34:24:Byo warto... myl,|e wietnie si spisae.
02:34:28:Jak my wszyscy.
02:35:07:Co si dzieje?
02:35:09:Moecie wysi. Pi minut na|rozprostowanie koci.
02:35:13:Czeka nas duga podr.
02:35:36:Wiesz, Mac, konspiracja,|tunele, to wszystko
02:35:42:utrzymywao mnie przy yciu.
02:35:44:Mimo, e...
02:35:48:Nigdy nie byem bardziej szczliwy.
02:36:31:Dzi przywioz jedenastu|paskich ludzi.
02:36:34:- Ktrzy to?|- Nie wiem.
02:36:41:Moi zwierzchnicy|polecili mi przekaza,
02:36:46:e pidziesiciu paskich oficerw,|zastrzelono podczas ucieczki.
02:36:54:Zwrcimy ich rzeczy.
02:37:00:Ilu jest rannych?
02:37:03:Oto nazwiska... zmarych.
02:37:10:Ilu jest rannych?
02:37:13:Nie ma rannych.
02:37:17:Polecono mi tylko przekaza,
02:37:24:e pidziesiciu ludzi...
02:37:32:Rozumiem.
02:39:14:Bd paskim przewodnikiem.
02:39:16:Hiszpania?
02:39:38:Dobrze, e jestecie cali.
02:39:41:- Ilu ju przywieli?|- Jestecie pierwsi.
02:39:43:- Wiecie, ilu ucieko?|- Jeszcze nie.
02:39:46:Co z Blythem?
02:39:49:Nie da rady.
02:39:52:Roger mia racj.
02:39:55:Niestety, Roger te nie da rady.
02:39:59:Wanie odczytaem list.
02:40:03:Gestapo zamordowao pidziesiciu.
02:40:09:MacDonald... Ashley-Pitt?
02:40:12:- Danny i Willie?|- Nie byo ich na licie.
02:40:16:Haynes?
02:40:20:Przykro mi.
02:40:23:Zamiarem Rogera byo dopiec wrogowi,|tak bardzo, jak si da.
02:40:29:Z tego, co syszymy, dopi swego.
02:40:32:Ale czy byo warto?
02:40:36:To zaley od punktu widzenia.
02:41:30:Nie musicie mu salutowa.|Nie jest ju dowdc.
02:41:41:- Nie sprawdzi si pan.|- Miae szczcie.
02:41:46:Chyba nie dlatego,|e mnie nie... Ilu?
02:41:51:Pidziesiciu.
02:41:55:Chyba jednak zobaczysz|Berlin przede mn.
02:42:58:Hej, Heynes!
02:43:36:Film dedykowany pidziesiciu.
02:43:40:Odwied www.NAPiSY.info
